niedziela, 16 marca 2008

Rzeczywistość wymaga, żeby i o tym powiedzieć: życie toczy się dalej.

I teraz zastanawiam się, co przyszło mi ze zmiany bloga. Poza tym, że trochę tęsknię za poprzednim miejscem i ludźmi, których tam spotkałam. Tak, mam świadomość, że przywiązywanie się do miejsc (a tym bardziej do takich w sieci) to nie najlepszy pomysł.

Czy zamiar uporządkowania swojego życia jest beznadziejnym/ niewykonalnym zadaniem?

Życie toczy się dalej.

Nie ma na to rady.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

no właśnie widzisz Bzium- ze zmiany miejsca tak naprawde nic nie przychodzi
pograzysz w zalobie reszte czytelnikow?

Anonimowy pisze...

ja czasem mam wrażenie, że nawet przywiązywanie się do ludzi, nie tylko do miejsc, to nie najlepszy pomysł. i że uporządkowanie własnego życia jest tak naprawdę niemożliwe, bo życie ze swojej natury jest nieuporządkowane.
cieszę się, że całkowicie nie zniknęłaś.

szare eminencje zachwytu pisze...

Najwazniejsze, ze jestes:*

Archiwum